19 lipca 2013

Piątek, 19 lipca 2013 
Temat trzeciego dnia Sesji: Droga uzdrowienia

Propozycje modlitw porannych:
Do św Michała Archanioła

Łacina Polski
Sancte Michael Archangele,

defende nos in proelio;

contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.  

Imperet illi Deus, supplices deprecamur:

tuque, Princeps militiae Caelestis,

satanam aliosque spiritus malignos,

qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,

divina virtute in infernum detrude.

Amen.

           Święty Michale Archaniele,

           broń nas w walce;

           a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź  naszą obroną.

           Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy,

           a ty, Wodzu niebieskich zastępów,

           szatana i inne duchy złe,

           które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą


           mocą Bożą strąć do piekła.

           Amen.

ks. Edward Data CSMA
120 lat modlitwy papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła
http://www.katolik.pl/120-lat-modlitwy-papieza-leona-xiii-do-sw--michala-archaniola,1247,416,cz.html?s=1

Do Matki Bożej:
Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.


http://www.duchprawdy.com/modlitwa_potezna_niebios_krolowo.htm



Propozycja modlitwy przed wejsciem na drogę uzdrowienia zranień dziecka
http://drogazmaryja.blogspot.com/2011/05/propozycja-modlitwy-przed-wejsciem-na.html

  --------------

Alice Miller o roli terapeuty - świadomego świadka:

1) My potrzebujemy terapeuty empatycznego, który podzieli nasze przerażenie i oburzenie, gdy krok po kroku odkrywać będziemy przed nim i przed sobą emocje, wywołane świadomością, jak bardzo cierpiało to małe dziecko, jak bardzo osamotnione było w swej rozpaczliwej walce o przetrwanie, którą zmuszone było toczyć tak długo. Potrzebujemy wsparcia takiej osoby (nazywam ją świadomym świadkiem), abyśmy sami mogli wspierać tkwiące w nas dziecko, to znaczy rozumieć mowę jego ciała i jego potrzeby, zamiast je ignorować tak, jak to czyniliśmy dotychczas na wzór naszych rodziców. (Bunt ciała s.14)

2) To, o czym tutaj mówię, jest całkowicie realistyczne. Dzięki wsparciu empatycznego, nie-neutralnego terapeuty możemy odnaleźć swoją prawdę. W trakcie tego procesu możemy uwolnić się od naszych dolegliwości psychosomatycznych, od depresji, odzyskać radość życia, wyjść ze stanu permanentnego wyczerpania, odczuć przypływ energii, bo nie musimy jej już zużywać na wypieranie naszej prawdy. Tak charakterystyczne dla depresji uczucie zmęczenie pojawia się mianowicie zawsze wtedy, gdy tłumimy nasze silne emocje, kiedy bagatelizujemy i ignorujemy zapisane w naszym ciele wspomnienia. (Bunt ciała s.14)

3)  Terapia powinna otwierać drogę wiodącą do naszych własnych uczuć, i niegdyś zranione nasze dziecko wewnętrzne powinno móc mówić a dorosły w nas powinien być świadomy jego obecności i nauczyć się jego języka. Jeśli terapeuta jest rzeczywistym, przezroczystym świadkiem a nie wychowawcą, jego pacjent nauczy się dopuszczać do siebie uczucia i emocje, rozumieć ich intensywność i uświadamiać je sobie, co sprawia, że w miejsce starego koduje się nowy zapis.

4) Udana terapia może mi pomóc nabrać umiejętności bycia w kontakcie ze wszystkimi moimi uczuciami oraz z moją własną historią, co zapewni mi zrozumienie i wytłumaczenie dla intensywności moich reakcji. Pozwoli też złagodzić tę intensywność, nie zostawiając w ciele przypadkowych śladów, jakie odciskają się w nim, gdy dochodzi do tłumienia emocji, które nie mogły dotrzeć do poziomu świadomości.

W terapii mogę nauczyć się rozumieć moje emocje, uznawać je za swoich sprzymierzeńców i przyjaciół, za swoich obrońców, zamiast się ich obawiać, potępiać je i zwalczać. Nawet, jeśli tego właśnie nauczyliśmy się kiedyś od naszych rodziców, nauczycieli, księży - dziś musimy uznać, że ta autoamputacja, jakiej poddały się te osoby, jest niebezpieczna i że my sami staliśmy się, w sposób jednoznaczny, ofiarami tej kastracji.

5) Terapeucie nie wolno mówić pacjentowi, że jego rodzice byli zaburzeni ale mieli dobre intencje, czy że sami byli ofiarami nadużyć, bo w ten sposób staje on po ich stronie, stronie dorosłych. Kiedy dziecko wierzy, że rodzice, którzy przejawiali wobec niego niezrozumiałe i poniżające zachowania, mieli dobre zamiary, nie może odczuć swojej krzywdy i zamiast z nią, identyfikuje z nimi. Bicie i wykorzystywanie dziecka, ponieważ niszczy je, jest przestępstwem kryminalnym i żadnymi zabiegami nie zmienimy tej prawdy. Maltretowane, odczuwa poniżenie, zamęt, izolację, lęk, winę i wstyd. Odbiera fałszywy przekaz, że jest złe. Boimy się jednak powiedzieć, że nadużycia na dzieciach są przestępstwem, gdyż chcemy ochronić naszych własnych rodziców przed obarczeniem ich winą. Ale w rzeczywistości wcale im nie pomagamy, bo wspieramy tym ich emocjonalną ślepotę i tym samym zdradzamy tkwiące w nich skrzywdzone dziecko.

------------------

Msza św. w dniu 19 lipca 2013

"Uratowani grzesznicy" 

http://wiara.daiguo.com 

-------------------

Etapy drogi uzdrowienia zranień dzieciństwa
poprzez relację z Panem Bogiem.

http://drogazmaryja.blogspot.com/2011/05/etapy-drogi-uzdrowienia.html  

------------------ 

Konferencja w dniu 19 lipca 2013

"W czasie dialogu z Panem Jezusem... "

http://wiara.daiguo.com 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz